O TD ATMAN 

 

PATHMAN: 

1976-1998

1998-2003 2004-2008 2009 2011-2013 2014-2015 2016  2017 KONTAKT

Rok 2016 - wydajemy nową płytę "Drzwi". Requiem Records 121/2016. 
Film zrealizował jak zwykle Piotr Modliński.


Kiniorski

Kolecki

Leszczyński

Majerczyk

Nadgrodkiewicz


Drzwi I, II oraz fragmentu Drzwi XIV możecie posłuchać w tej filmowej prezentacji, przygotowanej na 80-lecie Muzeum im. Wł. Orkana w Rabce Zdroju. W tym XVII- wiecznym kościółku zagraliśmy w tym roku trzy razy.


14 grudnia - Łódzki Dom Kultury
Ostatni koncert w 2016 - "Stykówka" czyli to co lubimy najbardziej:  na styku kultur i form... 








Szamańskie misterium dźwięków, przywołujące echa zapomnianych wierzeń, niepokojące animacje z pogranicza sacrum i profanum, kobieta w bieli uciekająca przez pustynię, po piasku, z którego nic nie da się nic stworzyć… To wszystko działo się w Łódzkim Domu Kultury 14 grudnia podczas pierwszej „Stykówki”, czyli twórczego spotkania legendarnej grupy Pathman i artystki Eweliny Ciszewskiej. 
Pomysł na „Stykówkę” zrodził się w tamtym roku. Wypłynął z innej imprezy interdyscyplinarnej „Dwie strony ekranu, czyli trzy”, na którą zaprosiliśmy artystów zajmujących się różnymi dziedzinami sztuk: audio, wideo i performance. Wydarzenie tak się spodobało publiczności, że pomyślałam: dlaczego nie rozszerzyć tej formuły na inne dyscypliny i stworzyć cykl wydarzeń łączących różne aktywności sceniczne. Przenikanie się sztuk, szukanie dialogu między odrębnymi zjawiskami kultury jest niezwykle ciekawe dla widza – mówi Gabriela Synowiec, pomysłodawczyni imprezy z Łódzkiego Domu Kultury.
Okazją do pierwszej edycji wydarzenia jest jubileusz grupy Pathman, i to nie byle jaki, bo zespół świętuje 40-lecie działalności artystycznej. – Wszystko zaczęło się w 1976 roku w Krakowie, gdy paru postrzeleńców zafascynowanych muzyką rockową, ruchem hipisowskim i filozofią Dalekiego Wschodu zaczęło razem grać. Najpierw był zespół Atman, potem zmieniały się nazwy, a teraz wraz z Piotrem Koleckim, który gra na wszelkiego rodzaju gitarach akustycznych, elektrycznych, basie, harfie  czy drumbassie, tworzymy duet – wspomina Marek Leszczyński, grający w zespole m.in. na cymbałach, tschengu koreańskim, fidoli Fischera. Muzycy zapraszają do swoich projektów zaprzyjaźnionych artystów. W ŁDK-u zagrali z Jankiem Kubkiem (instrumenty perkusyjne, tabla) i Włodzimierzem „Kiniorem” Kiniorskim, multiinstrumentalistą z jazzowym zacięciem.
Na ich koncertach gościnnie pojawiają się również skrzypce, saksofony, trąbki, bo Pathman romansuje też z jazzem. Ich muzyki nie da się zaszufladkować, sami bronią się przed klasyfikacją gatunkową. Etno, rock, ambiente, z elementami jazzu, elektroniki? – Po co komu takie nazywanie. Cały czas jesteśmy boksowani i zamęczani słowami, żyjemy w natłoku niezrozumiałych przekazów, więc muzyka powinna dawać tylko przeżycia, emocje i prowadzić do głębi w nas. Każdy w gruncie rzeczy poszukuje prawdy o sobie, zastanawia się, dlaczego tu jest i czy to ma sens, a muzyka może przybliżać go do odpowiedzi na te pytania. Poprzez dźwięki chcemy zmusić słuchacza do zadumy i spojrzenia na swoja codzienność z innej perspektywy– wyjaśnia Marek Leszczyński.
Marek mieszka w Inowłodzu, a Piotr w Rabce, to ich przyczółki, tam uciekli od cywilizacji, żyją blisko natury i stamtąd czerpią inspiracje. – Buntujemy się przeciw chaosowi wielkich aglomeracji, pośpiesznemu życiu. Widzimy, jak w mieście zanikają kontakty międzyludzkie, człowiek zatraca się w pseudocywilizacji, która sama na siebie kręci bat – dodaje Marek, który w Inowłodzu od lat organizuje letni Festiwal w Krajobrazie i zaprasza do nadpilicznego grodu ciekawe osobowość muzyczne. 
Muzycy z etnograficzną pasją przez lata zgromadzili pokaźne kolekcje instrumentów. Jest ich tyle, że na koncert nie sposób wszystkiego przywieźć, więc zdobią dumnie wnętrza ich domów. Cymbały polskie, ukraińskie, cytry, sitar, bębny ceramiczne, bębny z kraju Mołr, gongi, blachy ze Stoczni Gdańskiej, kantówki i teowniki, dzwonki indyjskie, sanza – można by długo wymieniać…
Podczas „Stykówki” artyści zagrali utwory z najnowszej płyty „Drzwi”(2016) oraz wcześniejszej „Monady” (2014). Swobodnie popłynęli w rozbudowanych improwizacjach z dynamicznymi liniami melodycznymi. Od błogiej ciszy, subtelnych tonów po drażniący łoskot, jakby dźwięki spokojnego lasu łączyły się ze zgiełkiem ulic i industrialnym gwarem miast. Muzyce towarzyszyła niepokojąca animacja. Ikony, krzyże, nagrobne aniołki, porcelanowe lalki przeplatały się z futurystycznymi obrazami zniszczonych budynków, strzępów maszyn, broni. W tym wszystkim był człowiek, zniszczony, ze smutnym wzrokiem, z zakrwawionymi rękami, . 
Improwizowany taniec Eweliny Ciszewskiej dopełniał nastrój niepokoju i doskonale wpisywał się w dynamikę tej muzyki. Artystka ubrana na czarno z czerwoną walizką wyruszyła w podróż przez niebezpieczne zakamarki ludzkiej natury. Zrzuciła czarną suknię, by w białej, niewinnej i czystej dogrzebać się do lepszego świata. Szukała go na pustyni, w wysuszonym piasku, w białym kokonie codzienności. Bezskutecznie. Wróciła do punktu wyjścia. Może bogatsza o to, co przeżyła? Muzycy towarzyszyli jej w drodze, widać było nić porozumienia między nimi, choć wystąpili wspólnie po raz pierwszy. Dla Eweliny Ciszewskiej, aktorki i choreografki, która prowadzi Teatr Sztuk w Oleśnicy, gdzie łączy różne dziedziny aktywności artystycznej, było to ważne przeżycie. – Lubię muzykę awangardową właśnie za jej niejednoznaczność. Słuchałam płyt Pathmana i jestem pod silnym wrażeniem tych brzmień. Moja improwizacja jest zawsze tworzeniem obrazów, które wcześniej widzę w swojej wyobraźni. Słucham muzyki, zamykam oczy i wyobrażam sobie kolory, kompozycje, takie wyspy, do których muszę dopłynąć. Ale na scenie wszystko i tak dzieje się spontanicznie i nieoczekiwanie – mówi Ewelina Ciszewska. 


18 listopada 2016, Nowa Sól - koncert w ramach 24 Spotkania Teatru Otwartego STO
Tym razem z Jankiem Kubkiem na tabli i Włodkiem Kiniorskim na saksofonach. 


12 listopada - Kulturowy Gościniec zaprosił Elżbietę Lisowską i nas na "wschodni wieczór". Pani dr Ela, jako iranistka, opowiadała o islamie, jego zróznicowaniu i problemach jego wyznawców. 

A nas na scenie teatru "Rabcio" wspomogli  
Janek Kubek
- tabla  
Marek Podlecki
- bębny, gongi, drumle, głos.


foto: Mateusz Kolecki

foto: Piotr Kuczaj

foto: Piotr Wójciak

28 lipca - jeszcze raz w XVII-wiecznym, modrzewiowym kościółku: tym razem z Kiniorem i Piotrkiem Majerczykiem. Zdjęcia Jan Ciepliński.


23 lipca - 16. Festiwal w Krajobrazie i nasze 40 lat. Perfomans Piotra Gajdy, spektakle Terminusa a Quo, Koncert Wojtka Kucharczyka i nasz z udziałem Włodka Kiniorskiego, Wojtka Kucharczyka i i Kuby Pieczyńskiego.  Zdjęcia Mirek Stępniak.


9 lipca - Rabka Festival -Stary Kościółek. 
W tle nasze zdjęcia i grafiki.
Tym razem Pathman 4-osobowy: Marek, Piotr oraz Piotr Majerczyk, Marek Podlecki. 

Zdjęcia: Marian Krzymiński


11 czerwca - Industriada 2016 - Pałac Schoenów, Sosnowiec
                   nocny koncert z widokiem na jedyny taki staw...    zdjęcia Asi

14 maja, Rabka-Zdrój - "Europejska Noc Muzeów" - koncert w Muzeum Orkana połączony
                                  z animowaną prezentacją obrazów i grafik Leszka Zachary
  foto: Piotr Kuczaj
Na tle obrazów i grafik Leszka Zachary zagraliśmy w duecie - Piotr i Marek. 
Film zrealizował Sebastian "Fotokoliber"


3 maja 2016 - Między słowami - Rabka - wyjątkowo bez Marka Leszczyńskiego.
Film zrealizował Sebastian "Fotokoliber"